Dubioza kolektiv- koncert

Dubioza kolektiv- koncert

,,Our music is for free

you can download MP3”

Głośna piosenka pewnego bałkańskiego zespołu, który opowiada się za legalizacją marihuany i znany jest ze swoich politycznych odniesień w tekstach. Powyższy fragment tekstu jest żartobliwą odpowiedzią na poczynania właścicieli serwisu The Pirate Bay,,którzy postanowili sprzeciwić się piractwu i dokonują zmian w obrębie ,,Zatoki Piratów”.

DSCF3245

W czwartek miałam okazję usłyszeć tę piosenkę  na żywo, bo zespół DUBIOZA KOLEKTIV  zawitał do miasta (po raz pierwszy).

Od początku….

Miałam trochę namieszane w głowie przez koncert, bo bilet kupiłam wraz z  przypływem gotówki, czyli na początku listopada. Niebyło by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kupiłam JEDEN bilet, mając nadzieję, że pójdę sama. Przez miesiąc bardzo się cieszyłam, bo Dubioza Kolektiv pozostaje w pierwszej 5tce moich ukochanych bałkańskich zespołów. Niestety, im bliżej koncertu, tym nabierałam większego  strachu, bo koncert miał odbyć się w dużym klubie koncertowo- imprezowym. Miałam wrażenie, że prawdopodobieństwo doświadczenia czegoś złego, jest duże. Na szczęście, znalazłam osobę, która jest na tyle otwarta, że mimo iż zespołu nie zna, to bardzo chętnie by na koncert poszła. DZIĘKI AGA!

DSCF3249

Jak przybyłyśmy do klubu, impreza trwała w najlepsze.  O 19 otworzyli drzwi, a o 20 grał support, który olaliśmy. W środku byliśmy o 20.55. Na scenie podłączyli ostanie kable, ludzie szybko zbliżyli się  do  parkietu, ostatnie piwka zostały zamówione i realizator podświetlił scenę. Kiedy  podeszliśmy pod same głośniki, zgasły świata, zapaliły się reflektory i ujrzałam ALMIRA HASANBEGOVICIA (jednego z dwóch wokalistów) wchodzącego na scenę. Mój entuzjazm wzrósł…

Kiedy  cały  zespół wszedł na scenę, z konsolety djskiej dobiegł dźwięk. To był kobiecy głos, który zapowiadał zespół i wydał instrukcję prawidłowego zachowania się: ,,podczas koncertu dopuszczalne jest klaskanie, tańczenie,  machanie głową, skakanie, krzyczenie i pogowanie.” To był chyba głos IVONY….

Od samego początku był czad. Ich piosenki były grane w 3 razy lepszej jakości niż na płycie,co świadczy o bardzo dobrym poziomie zespołu/artysty. Rozpoczęli piosenką ,,One more time”,co narzuciło z góry tempo całego koncert. Od tej piosenki zaczęła się balanga z piosenkami takimi ,,Volio BiH”, Firma Illegal”, ,,Kokuz”, ,,Free MP3”, ,,Kazu” i wiele innych szlagierów grupy. Przy piosence ,,Kazu” Almir zapytał, co po polsku znaczy tytuł, na co jeden z widzów odpowiedział do mikrofonu: ,,Kazimierz”:D Piosenka  o Kaziu rozwaliła tłum na łopatki. Pod sceną było tak tłoczno, że weszłyśmy na schody i stałyśmy się zrównane ze sceną. Stałyśmy przy dźwiękowcu Dubiozy, który tak przeżywał muzykę, że szalał lepiej niż nie jeden w tłumie. Na scenie pojawiały się co chwile osoby z publiczności, które  rzucały się w tłum, a dj/ gitarzysta rzucał jakieś docinki o seksie:) Był ubaw. Przy piosence ,,The Pirate Bay song” wokaliści, puścili flagę portalu pirackiego w tłum i oznajmili, że ,,pier***ą system”. Kawałek ,,Blam” został zagrany do podkładu z piosenki ,, Du hast” grupy Rammstein. Efekt: arcymistrzostwo! W repertuarze znaleźli również miejsce na przeróbkę piosenki ,, Jump” CrissCrossa. Swój hit ,, No escape from Balkan” zagrali na końcu i zmieszali go z inną piosenką ,, Balkan Funk”.

DSCF3258

Osobna kwestia to kontakt z publicznością. Nie spodziewałam się, że członkowie zespołu są aż tak kontaktowi. Cały czas zachęcali do brania udziału w koncercie. Wyłapywali z tłumu ludzi, którzy zamulają i dawali sygnały, żeby się bawili. Zdarzył mi się mały incydent, a mianowicie zepsuła mi się torebka i się trochę zasmuciłam, że będę musiała ją  pilnować już do końca, zamiast skupić się na wydarzeniu.  Zamyśliłam się nad tym i stałam chwile bez ruchu, ale kiedy się ,,ocknęłam” to zauważyłam, że saksofonista  pokazuje mi, żebym tańczyła. Coś niesamowitego. Muzycy latali do  nas- do ludzi na schodach, zaczepiali nas, zachęcali do zabawy. Od jednej dziewczyny wzięli kamerę i nagrywali film z perspektywy sceny, po czym jej oddali. Dubioza to bardzo fajni ludzie!

Po koncercie….

Każdemu koncertowi muszą przyświecać dwa cele:

1) Przybicie piątki

2) Wspólne zdjęcie i gadka-szmatka.

Ad1.  Udało się Almirowi przybić piątkę, kiedy podbiegł do dźwiękowca, a ja wykorzystałam sytuację i dałam mu pione.

Ad2, Wyczekałam momentu, kiedy chłopaki schodzili ze sceny,  zaczaiłam się i zrobiłam na nich szturm :D Podeszłam do Adisa Zvekicia (drugi wokalista) i poprosiłam o zdjęcie, wołając przy okazji perkusistę i gitarzystę. Zrobiliśmy szaloną fotę, do którego się ustawiła też jakaś laska.  

DSCF3264

Prawdziwa  jazda była  wtedy, kiedy Almir zszedł ze sceny i jako pierwsza złowiłam go do zdjęcia. Poprosiłam o fotę i…rzuciłam mu się na szyje!!!!! To było fantastyczne! To były moje 2 minuty na rozmowę z nim. Powiedziałam:

Ja: I love Dubioza Kolektiv and you!!! 

On : Really? That’s great! I love you too!

Ja: I love Bosnia and your culture! That’s the best show in my entire life!

A on…. pocałował mnie w policzek i przytulił!!!! Fota się zrobiła. Byłam szczęśliwa na maksa!

Zgodnie ze swoim zwyczajem musiałam   odwalić show! :D Jak to mówią:

,,Na przypale albo wcale!”

Aga, która była pierwszy raz na takim koncercie i w dodatku, nie znała DK szybko poczuła klimat. Tańczyła, skakała, klaskała i  bawiliśmy się na całego. Bardzo jej się spodobał zespół. Po koncercie   zrobiliśmy ,,tour de bar” po knajpach i ostatecznie wylądowaliśmy w innym  klubie u kumpeli, która tam pracuje.

Fotę upubliczniam za zgodą Agi.