Śpiew biały

Śpiew biały

Jest bardzo późno, oczy zamykają się same a w głowie mam jeden obraz: ja śpiąca w łóżku aż do bladego świtu. Moją wizję i pragnienie przerwała  myśl o tym, by napisać o białym śpiewie Co to takiego? Ano śpiew…archaiczny śpiew..starosłowiański śpiew…folkowy i wiejski. Ba! Znalazłam w sieci określenie DZIADOWSKI . Kojarzyć się pewnie może z czymś prostym i ograniczonym w swojej formie, ale to określenie raczej należy rozumieć jako przekazywany z pokolenia na pokolenie- ,,z dziada pradziada”. Poszperałam, poczytałam, zgłębiłam wiedzę i wróciłam do słuchania tegoż śpiewu, bo co teoria to teoria- z praktyką się nie równa.

No więc… jest to specyficzna forma i technika śpiewu, w której wykorzystuję się krzyk do wydobycia melodii. Aby wydobyć dźwięk, który uchodzi za biały trzeba mieć maksymalnie otwarte gardło  ( czyli albo się bardzo wyluzować albo być specem od śpiewania). Wykorzystywało się tę technikę w muzyce ludowej pochodzącej z Polski, Ukrainy, Białorusi i Bułgarii. Od siebie dodam, że pieśni wykonywane są acapella, co może trochę odrzucić słuchacza, gdyż pierwsze dźwięki są ciężki w przetworzeniu, ale trzeba się wsłuchać i otworzyć serducho.

Tyle teorii…

Moje  zainteresowanie śpiewem białym zaczęło się i wzmocniło, kiedy usłyszałam zespół Werchowyna, odtwarzający stare pieśni ludowe Ukrainy i Łemkowszczyzny. Ich śpiew i barwy wokali sprawiają, że unoszę się na melodii niczym na małej chmurce, a w głowie mam piękne obrazy wiejskich terenów, które ostatnio są mi coraz bliższe, bo w nich upatruje spokoju i ukojenia.  Ta technika wraca do łask wśród różnych neoludowych i neofolkowych  zespołów i dobrze, bo to jest nasze  słowiańskie dziedzictwo. 

Jest kilka miejsc w Polsce, gdzie można nauczyć się tego śpiewu, ale są to raczej nieformalne zrzeszenia ludzi- pasjonatów. Kursy prowadzone przez specjalistów kosztują  krocie, ale ja się kiedyś wybiorę, bo chcę się nauczyć śpiewać jak własna prababcia.

Na koniec mam następującą refleksje:

Wychodzi na to, że nasze prababki i pradziadowie byli pierwszym screamerami i growlerami, bowiem jako pierwsi zaczęli używać krzyku by śpiewać. Jak sobie pomyśle, że moja prababcia śpiewając ( śpiewo-krzycząc) sobie pieśni, pasła krowy oraz zaganiała kurki, i to m.in. ona  mogła (hipotetycznie) przyczynić się do powstania screamu i metalu, to aż mnie duma napawa, żem słowianka :)

f18563aad728c2ecc91abd736d1fe02c