Emir Kusturica & No smoking orchestra - Wrocław

Emir Kusturica & No smoking orchestra – Wrocław

Wczoraj odbył się najbardziej oczekiwany przeze mnie koncert- we Wrocławiu wystąpił Emir Kusturica ze swoją nie paląca orkiestrą. Wczorajszy dzień miał zapowiadać się fantastycznie, a było jak zwykle…fantastycznie :) Przybyłam na festiwal majówkowy o 17.00, natomiast koncert mojego mistrza zaczynał się o 22.30. W sumie dobrze, że przybyłam tak wcześniej, bo miałam okazje zobaczyć koncert Luxtropedy i  Illusion. Piękne ciężkie granie…

O 21.00 zajęłam miejsce w Hali stulecia na balkonie na wprost sceny. Był to pierwszy koncert, który miałam oglądać w pozycji siedzącej. Kiedy usłyszałam dźwięki perkusji, pobiegłam pod scenę w nadziei, że zobaczę Stribora- syna Emira, niestety, nie ogarnęłam jednej ważnej informacji: Stribor nie gra z Emirem od 2007 ;( Czekając i mając wewnętrzną nadzieje, że Emir wyjdzie na próbę, koczowałam pod sceną i rozmawiałam z jakimiś ludźmi. Jedna z dziewczyn miała genialną koszulkę z Emirem- co wyraziłam automatycznie jak ją zobaczyłam. Okazało się, że dziewczyna jest (wg jej mniemania) ,,największą fanką ever”-a realnej: doktorantką filologii serbskiej…Dzięki rozmowie z nią dowiedziałam się, że Emir ma zespół Aspergera i nie lubi ludzi, jest po kilku zawałach i nie pije alkoholu, po koncercie będzie impreza oraz poznała osobiście Emira, Stribora, Maję( żonę), Dunję ( Córkę) oraz Janke ( wnuka). No okej…jakiś starszy Pan z napisem ,,I love Sarajewo” zapytał się mnie jak się nazywa zespół Stribora i czy ma sukcesy na koncie, odpowiedziałam mu jak najrzetelniej umiałam, a ten stwierdził, że to już fanatyzm, bo jak można tyle wiedzieć o kimś:D Z fanatycznym zamiarem oglądania koncertu z jak najlepszej pozycji, wróciłam na swoje upatrzone wcześniej miejsce i doczekałam do godziny ZERO. Godzina 22.30 -wyszedł ktoś na scenę i zapowiedział koncert słowami: ZARAZ SIĘ ROZRUSZACIE BO NASTĄPI BAŁKAŃSKIE GRANIE!! I ciach …Emir i reszta wyszli by grać.

Co to był za koncert! Emir był w tak dobrej formie ( jak na 60latka), że robił na scenie pompki, biegał , tańczył itp. Grał z takim rozmachem, że zastanawiałam się, czy mu ręka nie odpadnie. Grał muzykę ze swoich filmów i kilka utworów z płyty Emir& NSO, a przede wszystkim zagrał Bubamarę z filmu: Czarny i Biały kot oraz kompozycję syna- ,,Marica Vila” z filmu ,,Obiecaj mi”. Zapraszał na scenę ludzi z tłumu m.in. grupę dziewczyn ( w tym tą, z która rozmawiałam) i stwierdził, że to będzie jego grupa taneczna na resztę wecoru. Potańczył, powygłupiał się i wyprosił dziewczyny ze sceny. :) :)  Najbardziej intrygująca była jego interpretacja Kalashnikova- z filmu Undergorund. Pod koniec koncertu, poszłam prawię pod scenę, bo nie mogłam usiedzieć na miejscu. Jestem szczęśliwa, bo miałam okazję zobaczyć go  bliska. Jakże to cudowne uczucie, mając okazję  patrzeć na kogoś kto jest wybitny i kogo podziwiasz. . Bez wątpienia, to był najlepszy koncert wśród tych na których wczoraj byłam- publika szalała, wszyscy bili brawo, krzyczeli, tańczyli, nikt nie stał jak słup,  bo przy takiej muzyce nie można. To był dla mnie jeden z ważniejszych i najlepszych koncertów na jakich byłam. Po koncercie grzecznie wróciłam do domu obiecując sobie, że pewnego dnia dorwę go w Kustendorfie i przybije mu piątkę.

Na imprezie zawiódł tylko sprzęt, bo niestety padł mi aparat a telefon robi kiepskie zdjęcia. Udało mi się zrobić fotkę Dejanowi (gitara basowa) oraz odwróconemu Robertowi ( skrzypce)Zdjęcie0091